Strona 1 z 3123

  Wysłany: Sob 18 Lut, 2006 18:46
[

czyli w tych nie z ;"arabskiej uliczki"!

czerwiobij fRanca

*takze pojecie "Prawica" - jest wsrod "postepowych"- pojmowane jest swoiscie....sic!

=============Rygel=========>

cytat z Encyklopedii nieliberalnej- patrz KOMSERWATYSTA:

PRAWICA
Jacek Bartyzel

"PRAWICA – potoczne, ogólne i niejednoznaczne określenie doktryn oraz ruchów politycznych, broniących porządku społeczno-politycznego i/albo odwołujących się do przedpolitycznych zasad porządku „wyższego”, których wspólnym – negatywnym – mianownikiem jest przeciwstawianie się doktrynom i ruchom lewicowym, zwłaszcza rewolucyjnym, klasowym, egalitarystycznym i laicystycznym, jak jakobinizm,REPUBLIKANIZM,LIBERALIZM, socjalizm czy komunizm oraz ich wersje i hubrydy."

cdn- dla ciekawych patrz konser..

Rygel
Podforum: Wszystko nt. forum · Wypowiedzi: 25 · Wyświetlono 10435

· 

  Wysłany: |21 Sty 2009|, 2009 16:13
POLITYCZNA POPRAWNOŚĆ (ang. political correctness) - swoisty kodeks językowy oraz zespół zachowań i opinii prezentowanych jako "antydyskryminacyjne", dotyczących zwłaszcza rasy, płci, seksu i ekologii, prezentowanych przez wpływowe kręgi lewicowe i postępowo-liberalne, które dążą do narzucenia tych zasad społeczeństwu, a napiętnowania i odrzucenia zasad im przeciwnych, uznanych za "politycznie niepoprawne". Jacek Bartyzel

ja się zgodzę z tym panem, dla każdego interpretacja dowolna
Podforum: NEWSY · Wypowiedzi: 47 · Wyświetlono 4357

  Wysłany: Sob 25 Lut, 2006
http://www.christianitas.pl/
Religia, kultura, społeczeństwo - serwis informacyjny związany z wspominanym już na tym forum kwartalnikiem "Christianitas" *.

Polecam!

--------------------------------------------------
*) Christianitas - kwartalnik społeczno-kulturalny o profilu katolickim.
Ukazuje się od 1999. Pismo mieści się w nurcie tradycyjnego katolicyzmu i konserwatyzmu politycznego. Od początku redaktorem naczelnym pisma jest Paweł Milcarek. Z pismem współpracują między inymi: Jacek Bartyzel, Piotr Semka, Konrad Szymański i Marek Jurek. Dyskusja o piśmie TU.
Podforum: Gorąco polecam · Wypowiedzi: 16 · Wyświetlono 3361

  Wysłany: Sro 18 Lip, 2007
CYTAT
Źródło - Jacek Bartyzel
CYTAT

Po co ta ironia? Chodziło mi o to, że w kontekście wojny to nie było nic nadzwyczajnego.
CYTAT

W Polsce świętujemy 1 maja od 1950 roku - a wtedy Polska była krajem zależnym od ZSRS - tak jak cała Europa środkowo-wschodnia. W tamtych krajach też komuniści 1 maja wprowadzili jako święto.
CYTAT
Tyle, że korporacjonizm nie występował wyłącznie w faszyzmie.
O to coś nowego! podziel sie źródłem rewelacji.
Podforum: Postacie z minonych epok · Wypowiedzi: 93 · Wyświetlono 11651

  Wysłany: 2009-05-09, 12:47
Inna bajka jak nacjonalizm, przynajmniej NR. Oczywiście zawsze są jakieś punkty wspólne, oba środowiska nie są zbyt precyzyjnie określone. Przy UPR działają też twardogłowi konserwatyści, zdecydowanie antyliberalni. Jacek Bartyzel jest zdaje się zwolennikiem korporacjonizmu. Uważam, że lepiej by niektórzy którym dogmatyczny kapitalizm i liberalizm (często wręcz libertarianizm) nie wyprał całkiem mózgów, uciekali z tego okrętu. Nie tak dawno na forum wrzucono ciekawy dość krytyczny artykuł odnośnie UPR. Poszukaj.
Podforum: Ogólny · Wypowiedzi: 37 · Wyświetlono 1264

  Wysłany: 13 kwi 2008 15:18
Jedność, to consensus. Zgoda na program, albo lepiej, zgoda na to co powiedzą autorytety.
Nie każdy ma rozum, by rozumiał.

Ktoś może nie być trollem, ale może być za głupi i będzie przeszkadzał, na przykład ja.

[ Dodano: 13 Kwi 2008 03:21 ]
Jacek Bartyzel, Bogdan Szlachta. To ideolodzy.
Potrzeba też organizatorów/strategów. Może ktoś z wojska. Zakonnik byłby dobry, ale mu nie wolno, jak i księdzu. Szkoda, bo oni mają formację.

Image mogłabym robić ja. Logotyp, makieta strony. Może znajdzie się ktoś lepszy.
Można by stworzyć zespół i podzielić się zadaniami.
Podforum: Polityka, polemiki, prasówka... · Wypowiedzi: 270 · Wyświetlono 6178

  Wysłany: 2009-05-09, 13:11
CYTAT
Przy UPR działają też twardogłowi konserwatyści, zdecydowanie antyliberalni
CYTAT
Jacek Bartyzel jest zdaje się zwolennikiem korporacjonizmu.
CYTAT
Nie tak dawno na forum wrzucono ciekawy dość krytyczny artykuł odnośnie UPR.


Swoją drogą ja nie rozumiem jak niektórzy ONRowcy na przykład mogą popierać partię w której się mówi o nich: lewacy, naziści, socjaliści, tępi skini, idioci, itd.

Swego czasu dano mi do redagowania stronę oddziału szczecińskiego UPR to zaraz mi odebrano ją bo chciałem tworzyć kącik kulturalny i dałem na poczatek info o zespołach Twierdza i Legion to się czepili że UPR nie może być kojarzona ze skinami a zespoły są nazistowskie i antysemickie...
Podforum: Ogólny · Wypowiedzi: 37 · Wyświetlono 1264

  Wysłany: Czw 27 Mar, 2008
CYTAT
Uśmiałem się Zwłaszcza czytając o libertarianinie który jest przeciwnikiem aborcji (wolność wyboru i takie tam).

Jak pisał prof. Jacek Bartyzel, libertarianie sa podzieleni w kwestii aborcji.
I tak np. anarchokapitalista Murray Rothbard uważał, że płód jest pasożytem, dokonującym agresji na cudze ciało, a jego matka, jako właścicielka, ma prawo do usunięcia go, za to minarchiści na ogół uważają (słusznie zresztą), że aborcja dotyczy nie tylko tej, która jej dokonuje, ale również jej dziecka. Czyli aborcja stoi w sprzeczności z zasadą: "Wolność twojej pięści musi być ograniczona bliskością mojego nosa".
Podforum: Linki i ciekawostki polityczne · Wypowiedzi: 26 · Wyświetlono 2602

  Wysłany: 2008-09-25, 00:12
Ukazał się nowy numer PFRL Pismo ma profil konserwatywno-monarchistyczny.

http://www.konserwatyzm.p...Ogloszenie/936/

Pro Fide, Rege et Lege

20-lecie KZM
List prof. Jacka Bartyzela
Dr Tomasz Koziełło - Myśl konserwatywno-narodowa w Polsce po 1989 roku
Ankieta na 20-lecie KZM
Wstęp do ankiety
Odpowiedzi:
Dr hab. Jacek Bartyzel
Dr Adam Wielomski
Marcin Musiał
Artur Zawisza
Konrad Rękas

Idee
Dr Adam Wielomski - Czy katolicyzm ma przyszłość w Europie? Garść refleksji nad sposobem rozprzestrzeniania się idei.
Dr Łukasz Dominiak - O problemie edukacji humanistycznej w dobie późnej nowoczesności.

Religia
Kamil Eckhardt – Kontrrewolucja brazylijska
Ks. Jan Jenkins FSSPX - Kanonizacje świętych
Michał Buszewski - Komentarz do tekstu x. Jana Jenkinsa FSSPX
Michał Buszewski - Kanalizacja kanonizacji
Dr Witold Dziedzic - Summorum Pontificum dzień powszedni

Filozofia
Arkadiusz Robaczewski - Czekam na szczęście wieczne – małe wspomnienie o Wielkim Człowieku.
Dr hab. Artur Andrzejuk - „Elementarz metafizyki” profesora Mieczysława Gogacza
Monika Śliwińska - Rola rodziny w wychowaniu. Propozycja tomistyczna.

Lektury
Francisco Elías de Tejada - Demokraci i chrześcijanie: nieprzezwyciężalna sprzeczność.

Nowości z prawej półki (oprac. J. Bartyzel)

Cena 14,50 PLN (z wysyłką)
Podforum: Ogłoszenia · Wypowiedzi: 4 · Wyświetlono 508

  Wysłany: 25 Styczeń 2009, 15:20
Oświadczenie Klubu Konserwatywnego w Łodzi

W związku z dekretem Ojca Świętego Benedykta XVI z dnia 21 stycznia Roku Pańskiego 2009

Pragniemy dać wyraz naszej niezmiernej radości z powodu wycofania, decyzją Ojca Świętego, ekskomunik zadeklarowanych przez Kongregację Biskupów 1 lipca 1988 roku w związku z konsekrowaniem czterech biskupów Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X przez śp. abpa Marcela Lefebvre’a oraz śp. bpa Antónia de Castro Mayera.

Składamy nasze korne dziękczynienie Bogu Wszechmogącemu i Sprawiedliwemu za wysłuchanie duchowej Krucjaty 1 700 000 różańców odmówionych na całym świecie w tej właśnie intencji.

Dziękujemy z całego serca Jego Świątobliwości, Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI za odważne podjęcie – wbrew wszelkim naciskom ze strony świata, który „we złem leży” – tej decyzji. Vivat Benedictus Magnus!

Przy tej okazji wyrażamy przekonanie, że wszyscy mogą się dziś naocznie przekonać, iż opór – jeśli czysty, pozbawiony pychy i w słusznej sprawie – ma sens; choć co do zasady bowiem każdy rokosz przeciwko prawowitej władzy, tak duchownej jak świeckiej, jest złem, to opór, który nie wykracza poza istotne posłuszeństwo, usprawiedliwia wierność legitymizmowi Tradycji, nawet jeśli zewnętrznie zdaje się on przeczyć legalizmowi (tu: kościelnego prawa pozytywnego), albowiem normą najwyższą owego legitymizmu jest zbawienie dusz.

Pragniemy wierzyć, że dzisiejszy akt mądrości papieskiej zaowocuje nie tylko rychłym uregulowaniem statusu kanonicznego FSSPX w Kościele, ale również przyswajaniem sobie tej samej, co panująca dotąd w wysepkach tzw. tradycjonalizmu na oceanie świata nominalnie katolickiego, postawy niezłomnej wierności depositum fidei, przez wszystkich biskupów, kapłanów i wiernych Kościoła Powszechnego.

Prezes Klubu Konserwatywnego w Łodzi
Dr hab. Jacek Bartyzel

Łódź, 24 stycznia 2009 r.
Podforum: Publicystyka · Wyświetlono 142

  Wysłany: 04 gru 2008 04:52
Jacek Bartyzel

Oskarżam!

W Polsce dzisiejszej dokonuje się publiczny lincz. W biały dzień, przy wyciu medialnej tłuszczy, odbywa się cywilny mord na red. Stanisławie Michalkiewiczu – człowieku odważnym i prawym oraz wirtuozie polskiej publicystyki. Już nie jeden raz ten nieugięty obrońca prawdy – której, jak Józef Mackiewicz, jedynie jest ciekaw – był obiektem wściekłych napaści i ordynarnych inwektyw, padających niestety także nawet z ust jednego z dostojników Kościoła. Lecz to, co dzieje się teraz, w związku z jego komentarzem wygłoszonym na antenie Radia Maryja, przechodzi już wszelką miarę nieprawości. Oto cena, można rzec, jaką przychodzi płacić za poruszanie spraw, o których nie trzeba głośno mówić, bo zabroniły tego ‼autorytety” niewiadomego nadania. Nic to interes narodowy, nic to racja stanu Polski, której bezbronny pisarz musi bronić swoim piórem i głosem, bo rządy już dawno skapitulowały: milczeć, płacić okup terrorystom moralnym i jeszcze nieustannie przepraszać za urojone winy – to parobczański obowiązek narodu naznaczonego niezmywalnym, metafizycznym piętnem hańby antysemityzmu.
http://haggard.w.interia.pl/michalkiewicz.html
Podforum: Polityka, polemiki, prasówka... · Wypowiedzi: 14 · Wyświetlono 175

  Wysłany: 2008-10-31, 20:02
Na temat nacjonalizmu, który jest tematem przewodnim numeru, w najnowszej Polityce Narodowej (nr4) wypowiedzieli się m.in.: prof. Jacek Bartyzel, Daniel Pawłowiec, prof. Bogumił Grott, Wojciech Wierzejski, ks. prof. Tadeusz Ślipko, dr Rafał Łętocha, , dr Adam Wielomski, dr Stanisław Krajski, Konrad Bonisławski, Dominik Szwed oraz Karol Wołek.
Wierzejski postuluje rehabilitację terminu "nacjonalizm". I podaje własne definicje. "Nacjonalizm polski (w znaczeniu światopoglądowo-treściowym) to spójny i konsekwentny zespół naczelnych idei światopoglądowych i politycznych, tj. idea wszechpolska, idea solidaryzmu narodowego, idea państwa narodowego, idea narodu - suwerena i gospodarza oraz idea uniwersalizmu cywilizacyjnego, wyznawanych w Polsce od końca XIX wieku aż do dzisiaj przez osoby utożsamiająca się z polskim ruchem narodowym (endecją).
W znaczeniu socjologiczno-historycznym - nacjonalizm polski to formacja światopoglądowo-polityczna (zwana endecją, ruchem wszechpolskim, ruchem narodowym) o określonej strukturze organizacyjnej, sięgająca korzeniami Ligi Polskiej (zał. 1887r.), a ostatecznie zawiązana w chwilą powstania Ligi Narodowej (1893r.) i nieprzerwanie działająca aż do czasów współczesnych, której członkowie głoszą nacjonalizm w znaczeniu światopoglądowo-treściowym".
Bartyzel pisze o nacjonalitaryzmie, czyli demokracji narodowej, przeciwstawiając go prawicowemu nacjonalizmowi. Pawłowiec szeroko i skrupulatnie analizuje różne naukowe ujęcia nacjonalizmu, pokazuje obszary sporu między naukowcami, a na końcu formułuje "aksjomaty współczesnego nacjonalizmu" i wskazuje na "nacjonalistyczne fundamenty programowe". Bonisławski relacjonuje przebieg programu NATIO, czyli inicjatywy cyklu spotkań poświęconych różnym nacjonalizmom na świecie oraz szczegółowo omawia nacjonalizm francuski.
Czterej ankietowani przez Politykę Narodową naukowcy (Grott, Łętocha, Krajski i Wielomski) zgodnie potwierdzili (każdy niezależnie od innych) potrzebę funkcjonowania dyskursu nacjonalistycznego w świecie współczesnej polityki. Opowiedzieli się także za koniecznością rehabilitacji samego pojęcia "nacjonalizm".
W archiwaliach redakcja zamieszcza fragmenty encykliki Jana Pawła II Veritatis splendor (w 15 lecie ogłoszenia) oraz klasyczny już artykuł Zygmunta Balickiego "Nacjonalizm a patriotyzm".

Całość numeru to ponad 200 stron dobrej, solidnej endeckiej lektury. Gorąco polecamy.
Do nabycia w salonach EMPiK. Koszt : 10 zł
Podforum: Ogłoszenia · Wypowiedzi: 3 · Wyświetlono 388

  Wysłany: Sro 18 Lip, 2007
CYTAT
To rozpyl na siebie iperyt. W końcu to nic nadzwyczajnego
CYTAT
W Polsce też świętujemy 1 maja. Jesteśmy państwem faszystowskim albo komunistycznym? Oboma?
CYTAT
Oczywiście że był
CYTAT
ustrojem gospodarczym Hiszpanii do czasu poważnego kryzysu gospodarczego była wzorowana na włoskiej korporacja (Korporacjonizm faszystowski)
CYTAT
sojusz i aktywna pomoc państw otwarcie faszystowskich w wojnie domowej - na długo przed podobnymi ruchami Stalina czy międzynarodówki
CYTAT
Z pewnością jaskrawym nonsensem jest określanie Franca mianem "faszysty": "Oprócz tego, że słowo to niewiele znaczy, kiedy wyjmie się je z kontekstu historycznego i geograficznego [...], nie wydaje się, żeby odpowiadało ono trajektorii Franco czy jego sposobowi rozumowania" (A. Bachoud, dz. cyt. , s. 446); faktem jest, że Franco, dopóki musiał korzystać z pomocy faszystowskich sojuszników zewnętrznych i wewnętrznych, pozwalał rozwijać się "segmentowi" narodowo-syndykalistycznemu w łonie własnego obozu i w strukturach państwa, przyjął charakterystyczny dla faszyzmu model monopartii, lecz nie pozwolił jej zdominować państwa; przejmował także pewne gesty "faszystowskie" czy symbolikę faszyzmu, ale właśnie tym posługiwał się całkowicie instrumentalnie; np. 10 VII 1939 w toaście do ministra Ciano przyjmowanego w San Sebastián pozdrowił Duce, "który całemu światu ofiaruje światło bijące od wspaniałego tworu, jakim jest era faszystowska" (cyt. za: tamże, s. 202), ale zaraz po wyjeździe gościa wyjaśniał ambasadorom państw demokratycznych, za pośrednictwem ministra Jordany, że przemówienie dotyczyło przeszłości i miało na celu okazanie wdzięczności za włoską pomoc i nie stanowi żadnego zobowiązania na przyszłość; mit "Franco - faszysty" przenicował na wylot antyfrankistowski, emigracyjny pisarz hiszpański Michel del Castillo, w każdym calu liberał, lecz doskonale rozumiejący "kastylijską duszę", którą uosabiał Franco: "... w całym świecie zachodnim uczyniono z Franco faszystę. Tymczasem on zniszczył faszyzm hiszpański, Gdyby żył José Antonio Primo de Rivera, znienawidziłby tego kabotyńskiego generała.

Źródło - Jacek Bartyzel
Podforum: Postacie z minonych epok · Wypowiedzi: 93 · Wyświetlono 11651

  Wysłany: 3 Marzec 2009, 18:13
Dziś otrzymałem maila o takiej treści

Szanowni Adresaci,

Mam honor powiadomić, że w "Bibliotece Rojalisty" ukazała się moja nowa
książeczka (nieduża, 82 str.): "Legitymizm. Historia i teraźniejszość".
Załączam stronę tytułową ze spisem treści, skan okładki i folder
reklamowy patrona medialnego, tj. miesięcznika "Opcja na prawo".
Książkę można uzyskać tylko w jeden sposób (bo drukowanych jest
dokładnie tyle egzemplarzy, ile zamówień): zamawiając egzemplarz u
wydawcy, p. prezesa OMP Adriana Nikla (telefon: 0-71 79 378 97 lub
e-mail adnikiel@poczta.onet.pl) i wysyłając kwotę 12 zlp przekazem
pocztowym na adres: Organizacja Monarchistów Polskich, ul. Złotostocka
28 m. 4, 50-511 Wrocław.

z poważaniem

Jacek Bartyzel

Ze wstępu:

LEGITYMIZM (z łac. legitimus – zgodny z prawem, uprawomocniony, stosowny, od lex – prawo) to zasada prawowitości dynastycznej, wywiedziona z fundamentalnej normy chrześcijańskiej teologii politycznej o pochodzeniu władzy z prawa Bożego, określająca porządek sukcesji naturalnej w monarchii dziedzicznej, obserwowany według reguł prawa zwyczajowego wykształconych w tradycji danego królestwa.
Jako uświadomiona doktryna i zorganizowany ruch polityczny legitymizm pojawił się w reakcji na rewolucje religijne i polityczne XVI-XVIII wieku, kwestionujące historyczne prawa dynastii i przeciwstawiające im laicko-naturalistyczną doktrynę o pochodzeniu władzy od ludu/narodu. Pierwszymi legitymistami avant la lettre (ponad dwa stulecia przed pojawieniem się tego terminu) byli działający na emigracji w Polsce katoliccy obrońcy prawowitych dziedziców tronu Szwecji z dynastii Wazów: zdetronizowanego w 1599 roku Zygmunta I (jako króla Polski – Zygmunta III) i jego synów – Władysława i Jana Kazimierza.
W niniejszym opracowaniu przedstawiamy główne i wciąż, acz w różnym stopniu, żywotne postaci tej najstarszej filozofii i teologii politycznej europejskiej Christianitas

Spis treści:

- Jakobityzm. Legitymizm szkocko-angielsko-irlandzki
- Legitymizm francuski
- Karlizm. Legitymizm hiszpański
- Miguelizm. Legitymizm portugalski (luzytański)
- Legitymizm we Włoszech
- Legitymizm w krajach byłej Rzeszy Niemieckiej
- Legitymizm habsburski w Austrii i na Węgrzech
- Problem legitymizmu w Polsce
- Czym legitymizm jest, a czym nie jest? Kilka niezbędnych wyjaśnień

Skan okładki
Podforum: Ogłoszenia · Wypowiedzi: 14 · Wyświetlono 643

  Wysłany: Czw 27 Wrz, 2007
CYTAT
Równość, wolność, braterstwo.
Faszystowskie hasła

W pewnym sensie:
Jacek Bartyzel, fragment hasła "faszyzm" z Encyklopedii Białych Plam:
Ruch faszystowski narodził się 23 III 1919 podczas zebrania ok. 100 osób w Klubie Koła Przemysłowo-Handlowego przy placu San Sepolcro w Mediolanie, którego uczestnikami byli przeważnie eks-socjaliści, jak Mussolini i jego serdeczny przyjaciel, a późniejszy antyfaszysta i długoletni przywódca powojennej Włoskiej Partii Socjalistycznej - Pietro Nenni, syndykaliści, futuryści i republikanie; przewodniczącym zebrania był założyciel mediolańskiej grupy paramilitarnej, złożonej z byłych kombatantów, kpt. Ferruccio Vecchi; przedłożony przez Mussoliniego program założonych tego dnia Związków Bojowych (Fasci di Combattimento), skrajnie lewicowy, demokratyczny i radykalny społecznie, zakładał: ustanowienie republiki, wprowadzenie powszechnego, równego i bezpośredniego prawa wyborczego dla obu płci, zniesienie Senatu, tytułów szlacheckich i zakonów rycerskich, likwidację policji politycznej, wprowadzenie obowiązkowej służby wojskowej i jednolitego, państwowego systemu nauczania, gwarancje wolności słowa, sumienia, religii, zgromadzeń i prasy, parcelację wielkiej własności ziemskiej, rozwiązanie akcyjnych spółek przemysłowych i bankowo-giełdowych, nowe oszacowanie i opodatkowanie własności prywatnej, obciążenie spłatą długu państwowego "klas posiadających", wprowadzenie 8-godzinnego dnia pracy, zakaz pracy dla dzieci poniżej 16 lat, obniżenie wieku emerytalnego z 65 do 55 lat, przestawienie produkcji na zasady kooperatywizmu, bezpośredni udział robotników w dochodach przedsiębiorstwa, a w polityce zagranicznej: "solidarność międzynarodową" w ramach Ligi Narodów, zniesienie tajnej dyplomacji, przeciwstawianie się wszelkim imperializmom - w tym "ewentualnemu imperializmowi włoskiemu" ; program ten zatwierdził I Kongres faszystowski (9-10 X 1919) we Florencji.
Podforum: Wyznania · Wypowiedzi: 79 · Wyświetlono 16776

  Wysłany: Pon 31 Mar, 2003 23:15
CYTAT
By wilk był syty i tak dalej, ujmijmy to w następujący sposób: Jacek Bartyzel - wybitny człowiek pióra (lub klawiatury, gdyż nie wiem, którym z technicznych środków wyrazu posługuje się chętniej).


Człowiek pióra, powiadasz? To żeś, Soadzie, nieźle przysolił panu Jackowi. Nazwałeś go gorzej niż publicystą, bo... literatem. ;)
Podforum: Dyskusje ogólne · Wypowiedzi: 53 · Wyświetlono 15177

  Wysłany: |23 Cze 2007|, 2007 22:43
CYTAT

Jacek Bartyzel - polonofob, dywersant, był współzałożycielem i rzecznikiem Ruchu Młodej Polski, kierowanego przez Aleksandra Halla. Działał w Klubie Inteligencji Katolickiej [żydo-katolewica] w Łodzi oraz w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie. Jest honorowym członkiem i przewodniczącym Straży Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego. Publikuje w kwartalniku "Pro Fide Rege et Lege". Prezes Klubu Konserwatywnego w Łodzi
CYTAT

Wojciech Cejrowski - podróżnik, osobowość telewizyjna, dziennikarz radiowy, kpiarz
CYTAT

Renata Dancewicz - aktorka
CYTAT

Jan Maria Fijor - polonofob, dywersant, ekonomista; członek redakcji "Racjonalista" - magazyn racjonalistów, sceptyków i ateistów, publicysta żydokomunistycznego "Wprost", "Najwyższego Czasu", "Życia Warszawy", "Finansisty" i prasy polonijnej; wydawca (Fijorr Publishing). Były doradca finansowy Metropolitan Life Insurance Co.
CYTAT

Adam Wielomski - polonofob, dywersant, libertyn, oszczerca, kłamca i paszkwilant
CYTAT

Kazik Staszewski - polonofob, dywersant, prowokator, wokalista zespołu “Kult”. Autor ohydnego nawiązania do polskiego hymnu narodowego w nazwie swego utworu Jeszcze Polska, stanowiącego skrajny atak na Polskę, polski patriotyzm i tradycje
CYTAT

Janusz Korwin-Mikke - Ozjasz Goldberg - dywersant, mason, członek Stronnictwa Demokratycznego w latach 1962-82; przez cały czas trwania PRL funkcjonowała w Polsce koncesjonowana partia pod nazwą "Stronnictwo Demokratyczne", partia sojusznicza PPR a potem PZPR; partia pod nazwą "Stronnictwo Demokratyczne" miała korzenie masońskie i szerokie powiązania z masonerią, źródło: Leon Chajn „Materiały do Historii KlubówDemokratycznych i Stronnictwa Demokratycznego w latach 1937-39”, Wyd. Epoka., W-wa 1964; brał udział w protestach studenckich '68 roku; Założył w 1984 r. wraz ze Stefanem Kisielewskim Partię Liberałów "Prawica". W 1987 roku został prezesem nowopowstałego Ruchu Polityki Realnej [w 1989 r. przekształcony w Unię Polityki Realnej]
Podforum: MĄDROŚCI SYJONU · Wypowiedzi: 17 · Wyświetlono 829

  Wysłany: 2008-11-05, 16:42
11 listopada 2008 (wtorek)

Młodzież Wszechpolska i Fundacja Inicjatyw Polskich zapraszają na doroczne, uroczyste obchody „Dnia Narodowej Dumy”

W ramach uroczystości odbędzie się sesja naukowa poświęcona wyzwaniom przed jakim stoi Polska w XXI wieku oraz podniosła manifestacja patriotyczna dumnych Polaków!

GODZINA 13.00
Konferencja „Państwo narodowe w XXI wieku”
budynek NOT (Czackiego 3/5)
http://pu.i.wp.pl/?k=MzI4...zgx&f=mapka.jpg

Prof. Wiesław Chrzanowski (działacz Młodzieży Wszechpolskiej w latach 40-tych XX wieku, powstaniec warszawski i więzień polityczny w PRL, b. marszałek Sejmu, b. minister sprawiedliwości)

„Suwerenność Polski po traktacie akcesyjnym”
Prof. Krystyna Pawłowicz (Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego)

„Patriotyzm w kulturze politycznej”
Prof. Jacek Bartyzel (Instytut Politologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika)

„Suwerenność: pojęcie polityczne i prawne”
Dr Adam Wielomski (prezes Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego)

GODZINA 15.30
MARSZ NARODOWEJ DUMY
start u zbiegu ulic Czackiego i Świętokrzyskiej
przemarsz pod Grób Nieznanego Żołnierza
http://pu.i.wp.pl/?k=MzI4...zgx&f=mapka.jpg

Zwieńczeniem dnia będzie uroczysty przemarsz z pochodniami pod Grób Nieznanego Żołnierza. Tam też przewidziana jest podniosła oprawa upamiętniająca wszystkich Bohaterów, którzy walczyli w imię Ojczyzny! Jesteśmy dumni z naszych przodków! Należy im się chwała i cześć! Weź w dłoń flagę narodową i ruszaj by dołączyć do wspólnego wielkiego marszu!

http://www.11listopada08.pl
http://www.mw.org.pl

PATRONAT MEDIALNY
dwumiesięcznik „Polityka Narodowa”
portal http://www.konserwatyzm.pl
portal http://www.prawy.pl
portal http://www.endecja.pl

Poczuj dumę z bycia Polakiem!
Gdzie jeśli nie na obchodach Dnia Narodowej Dumy?
Podforum: Ogłoszenia · Wypowiedzi: 111 · Wyświetlono 8602

  Wysłany: 18 wrz 2006 13:04
O FAŁSZYWEJ HISTORII JAKO MISTRZYNI FAŁSZYWEJ APOLOGETYKI
- prof. Jacek Bartyzel.

http://www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=1379

- B.ciekawy artykul (trzeba przewidziec troche wiecej czasu na lekture).
Stale pozdrowienia dla rozumnych,
R.
Podforum: Linkowisko · Wypowiedzi: 4 · Wyświetlono 811

  Wysłany: 2007-05-18, 08:10
CYTAT

Tak właśnie działa rewolucja. Proponuje lekarstwo dużo gorsze od choroby.


"Domniemany dialog La Playa i Tocquevilla miałby, według Maurrasa, przedstawiać się następująco: Pańska demokracja zatruwa wszystko - mówił Le Play; ale cóż czynić, skoro obawiam się skutków zastosowania antidotum - odpowiadał Tocqueville; wstrzymać się z podawaniem trucizny - replikował Le Play" (Morbus democraticus - Jacek Bartyzel)
Podforum: Militaria · Wypowiedzi: 192 · Wyświetlono 13453

  Wysłany: 2008-10-26, 15:27
Jeśli kogoś interesuje, to niżej oświadczenie dr Bartyzela w sprawie sytuacji w Organizacji Monarchistów Polskich. Kwestia jest przykra, a na swój sposób ciekawa, bo a nuż gdzieś-coś-komuś-kiedyś przydarzy się w jego organizacji, firmie etc. podobna sytuacja:

http://www.konserwatyzm.p...p/Artykul/1354/
Podforum: Polityka · Wypowiedzi: 23 · Wyświetlono 712

  Wysłany: 12-11-2007, 15:04
CYTAT
Dwumiesięcznik "Christianitas" oraz Księgarnia Rodzinna PELIKAN zapraszają na spotkanie promocyjne nowego-specjalnego numeru "Christianitas" 33, które odbędzie się 14 listopada br. w klubie księgarni przy ul. Złotej 11 w Warszawie ("Pasaż Wiecha") . Początek o godz. 18.30.

"Msza trydencka dla każdego?
Odnowa liturgiczna w Kościele według Benedykta XVI"

Kilka miesięcy temu Papież wydał dokument, w którym poza normami używania „starej liturgii" przedstawił również pożądany stan współistnienia dwóch form liturgicznych wewnątrz jedynego rytu rzymskiego jako fundament pokoju wewnątrz Kościoła. Dokument papieski wywołał różne reakcje: od otwartej radości i posłuszeństwa do tylko trochę skrywanej irytacji i kontestacji.

Czy i dlaczego przywrócenie starszej formy liturgicznej jest sprawą ważną? Kto jest głównym adresatem norm papieskich? Czy możliwe jest pokojowe współistnienie obu liturgii także na poziomie parafii? Jak obecność starej liturgii może wpłynąć na kształt nowej?

– O odpowiedź na te pytania poprosimy panelistów w trakcie spotkania promocyjnego najnowszego - specjalnego numeru „Christianitas", poświęconego „nowemu życiu starej Mszy".

W trakcie spotkania będzie można nabyć najnowszy, specjalny numer "Christianitas" (33), poświęcony „nowemu życiu starej Mszy".
W numerze m. in.: Obszerna katecheza Lecha Szyndlera objaśniająca Mszę św. tradycyjną „krok po kroku" oraz artykuł abp. Raymonda Burke'a o godnym odprawianiu Mszy. Paweł Milcarek komentuje Summorum Pontificum i wykłada metafizykę Tradycji.
Ankieta: Jacek Bartyzel, ks. Łukasz Kadziński, Aleksander Kopiński, ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski, Włodzimierz Operacz, Ewa Polak-Pałkiewicz, Arkadiusz Robaczewski, ks. Cezary Smuniewski i Artur Zawisza opowiadają o reakcjach na Motu Proprio.
Ponadto przedstawiamy tekst Antoniny Karpowicz–Zbińkowskiej o poszukiwaniu kryteriów sakralności w muzyce oraz nowe felietony Janusza Kotańskiego i Piotra Kaznowskiego.

Zapraszamy!

Redakcja "Christianitas"
Podforum: Fraternitas Sancti Brendani · Wypowiedzi: 74 · Wyświetlono 10912

  Wysłany: 2007-04-06, 22:09
CYTAT
rasizm był naleciałością samowolną, niby nie zależną od samego ruchu, ale powstająca w takim wypadku spontanicznie.

Nie jestem pewien. Bo np. w haśle "faszyzm" w Encyklopedii Białych Plam Jacek Bartyzel napisał:

Do 1938 nie było również w ideologii i systemie prawnym f. najmniejszych śladów antysemityzmu: przeciwnie - mniejszość żydowska (zaledwie 47 000 osób) odgrywała wybitną rolę w ustanowieniu i funkcjonowaniu reżimu; w "marszu na Rzym" wzięło udział 230 Żydów-"czarnych koszul"; jeszcze 1934 Mussolini publicznie demonstrował pogardę dla rasistowskiej doktryny nazistów; wzajemnie, sympatię dla faszystowskich Włoch deklarowali 1923-36 tak wybitni działacze międzynarodowego żydostwa, jak (późniejszy pierwszy prezydent Izraela) Chaim Weizmann, Nahum Sokolov czy Nahum Goldmann; odsetek Żydów w PNF był wyższy od analogicznego odsetka w ogólnej populacji państwa oraz od procentowej przynależności do partii u "gojów"; Żyd Aldo Fizzi był członkiem Wielkiej Rady Faszystowskiej, a G. del Vecchio rektorem Uniwersytetu Rzymskiego; Żydówką była także kochanka Mussoliniego i główna ideolożka f. w jego początkach - Margherita S a r f a t t i (1883-1961); reprezentatywna dla symbiozy włoskiego żydostwa z f. była bankierska rodzina Ovazza, złożona z ojca Ernesta i jego 3 synów, z których jeden - Ettore, założyciel pisma Izraelitów - faszystów "La Nostra Bandiera", wytrwał przy f. i atakował syjonizm nawet po uchwaleniu (pod naciskiem Niemiec) antyżydowskich ustaw 1938, zabraniających Żydom wykonywania niektórych zawodów i zawierania mieszanych małżeństw; usunięto wówczas także z katedr 109 profesorów pochodzenia żydowskiego; słynny fizyk atomowy pochodzenia żydowskiego - Enrico Fermi wyjechał wprawdzie po ogłoszeniu ustaw do USA, ale powstrzymywał się od deklaracji antyreżimowych i do 1942 wciąż figurował na liście członków Włoskiej Akademii Nauk; ustawy rasowe - oprotestowane przez Stolicę Apostolską, króla, korpus oficerski, nacjonalistów z przewodniczącym Senatu Federzonim na czele, a także wielu prominentnych faszystów (jak marszałkowie De Bono i Balbo) - faktycznie nie były wykonywane aż do nastania okupacji niemieckiej, zawierały też wyłączenie w stosunku do Żydów - kombatantów oraz faszystów; ideologicznie nurt rasistowski reprezentowali od lat 30. prof. Guido L a n d r a i redaktor "La Vita Italiana" Giovanni P r e c i o z i .

To raczej przeczy Twojemu twierdzeniu.
Podforum: Ludzie i Społeczeństwa · Wypowiedzi: 72 · Wyświetlono 6223

  Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 12:24
Jacek Bartyzel

FASZYZM (wł. il fascismo - od fascio - związek, z łac. fasces - wiązki rózg z wyrastającym z nich toporem, będące oznaką władzy noszoną przez rzymskich liktorów, czyli woźnych, przed konsulami lub dyktatorem, a także symbolem karzącej mocy prawa) - 1o w sensie ścisłym: ruch polityczny, doktryna oraz system ustrojowy panujący w całych Włoszech 1922-1943, a na obszarze formalnej jurysdykcji Włoskiej Republiki Społecznej (potocznie: Repubblica di Salo) 1943-45; 2o sensu largo: ruchy polityczne, doktryny i systemy w innych krajach, wzorujące się, nawiązujące, lub w różnym stopniu zbliżone do f. włoskiego, będące, podobnie jak on, połączeniem pierwiastków syndykalizmu, socjalizmu i nacjonalizmu, niejednokrotnie jednak różniące się pod wieloma względami, i od niego, i pomiędzy sobą, a w zależności od tych różnic zbliżające się już to do prawicowego autorytaryzmu, już to do lewicowego populizmu, nadto zarazem antyliberalne i antykomunistyczne; przypadkiem granicznym, lub - w innych interpretacjach - szczytową i skondensowaną we właściwych f. znamionach, albo skrajną i zwyrodniałą jego postacią był niemiecki narodowy socjalizm (nazizm) oraz oparty na jego ideologii system państwowy hitlerowskiej III Rzeszy 1933-1945; 3o w niektórych ujęciach - jedna z odmian (obok bolszewickiego komunizmu i narodowego socjalizmu) nowoczesnych ideologii i systemów totalitarnych (totalitaryzmu, względnie \"demokracji totalitarnej\"), będących wytworem społeczeństwa masowego, a zarazem symptomem nowożytnego kryzysu kultury i rozkładu demokracji liberalnej; 4o w zastosowaniach propagandowych - skrajnie pejoratywny i nasycony negatywnymi emocjami, pochodnymi od zabiegu utożsamienia sensu i zakresu pojęcia \"f.\" z rasistowską ideologią i ze zbrodniczymi praktykami hitleryzmu, epitet służący reprezentantom tzw. antyfaszyzmu do desygnowania \"wroga publicznego\", a w konsekwencji jego moralnego poniżenia i kryminalizacji; w tym kontekście \"faszyzmem\" może być - w zależności od interesów ideologicznych i politycznych danego \"antyfaszyzmu\" - każdy pogląd i każde działanie sprzeczne z ideologią i systemem komunistycznym, albo z ideologią i systemem demoliberalnym
Podforum: Wszystko nt. forum · Wypowiedzi: 25 · Wyświetlono 10435

  Wysłany: Nie 13 Kwi, 2003 21:33
Ponieważ, jak było mi dane usłyszeć, umieszczanie wartościowych postaci w temacie Najgłupszy polski publicysta, wygląda cokolwiek dziwnie (i słusznie, dziękuję jednocześnie za zwrócenie uwagi), w związku z tym powstał ten wątek.
Na razie udało się wyróżnić następujące osoby, mogące godnie reprezentować publicystyczny areopag:
Ryszard Legutko
Jacek Bartyzel
Tomasz Gabiś
Aleksander Bocheński
Waldemar Łysiak

Inne propozycje?
Podforum: Dyskusje ogólne · Wypowiedzi: 21 · Wyświetlono 5657

  Wysłany: Czw Lis 09, 2006 9:33 am
http://www.polskiejutro.com/art.php?p=9142
Podforum: Swobodna dyskusja · Wyświetlono 566

  Wysłany: Pon 31 Mar, 2003 21:31
By wilk był syty i tak dalej, ujmijmy to w następujący sposób: Jacek Bartyzel - wybitny człowiek pióra (lub klawiatury, gdyż nie wiem, którym z technicznych środków wyrazu posługuje się chętniej).
Podforum: Dyskusje ogólne · Wypowiedzi: 53 · Wyświetlono 15177

  Wysłany: 2008-11-13, 22:59
"List prof. Bartyzela z okazji 19. rocznicy utworzenia Organizacji Monarchistów Polskich"
Pan

Adrian Nikiel
Prezes
Organizacji Monarchistów Polskich

fot. Prof. Jacek Bartyzel

Drogi Przyjacielu,

Proszę przyjąć najserdeczniejsze życzenia moje oraz Klubu Konserwatywnego w Łodzi z okazji 19. rocznicy utworzenia Organizacji Monarchistów Polskich.

Do szczupłego wprawdzie i nękanego częstokroć swarami, lecz doborowego pod względem formacji metapolitycznej oraz zróżnicowanego w odcieniach ruchu monarchistycznego w Polsce, Organizacja Monarchistów Polskich wnosi ton szczególnie potrzebny i cenny. Ten ton nie powinien nigdy zamilknąć i musi być traktowany z należną mu powagą. Jest nim legitymizm – zasada, która monarchizmowi zawdzięcza swój archetypowy wyraz w aspekcie formalnym (norm fundamentalnych porządku sukcesji w monarchii dynastycznej), lecz jednocześnie nieskończenie go przekracza, nadając całości spraw ludzkich właściwą miarę wszelkiego porządku doczesnego, jaką jest jego odniesienie do porządku transcendentnego. Legitymizm to przecież nic innego, jak zasada prawowitości jakiejkolwiek relacji autorytarialnej pomiędzy istotami ludzkimi, która powiada, że żaden człowiek nie ma prawa rozkazywać drugiemu człowiekowi bez upoważnienia Boskiego. Nihil est potestas nisi a Deo – te nieśmiertelne słowa streszczają najdoskonalej całą istotę legitymizmu.

Widzimy zatem, że legitymizm jest zasadą ożywiającą każdą wspólnotę: rodzinę, szkołę, wojsko, przedsiębiorstwo, gminę, naród, państwo, oczywiście także, a nawet przede wszystkim, Kościół. Rozumiał to niegdyś niemal każdy, zwłaszcza nawet prosty, człowiek. «Jeżeli Boga nie ma, to jakiż ze mnie kapitan?» – pytał jeden z bohaterów powieści o «biesach», które w swojej diabolicznej pysze postanowiły wywrócić nie co innego, jak właśnie ów ład jedynie legitymowalny, a przez to jedynie prawdziwy. Dlatego mylą się grubo ci, którzy legitymizm lekceważą, patrząc na rzeczy nazbyt schematycznie. To prawda, że legitymizm formalny (dynastyczny) nie może być obecnie w naszej Ojczyźnie przedmiotem obrony czynnej i praktycznych zabiegów, albowiem nie tylko nie mamy historycznej dynastii, lecz samo Królestwo Polskie zawieszone jest niejako w ontologicznej próżni, i tylko jeden Bóg Miłosierny wie czy i kiedy może się ono urealnić. Lecz ów legitymizm formalny jest przecież tylko jedną stroną tej samej zasady, której druga strona, bodaj ważniejsza i zawsze obowiązująca, nakazuje weryfikować prawowitość sprawowania każdej władzy przez wypełniania prawa Bożego na ziemi.

Im bardziej tedy jaskrawy i dla wątpiących trudny do zniesienia jest ów rozziew pomiędzy legitymizmem pochodzenia a legitymizmem wiary i wykonywania władzy, tym cenniejsza okazuje się ta cnota, która nazywa się fidelitas – wiernością, o której jeszcze Platon pisał, że szczególnej wartości nabiera ona «w czasach strasznych». Życzę Organizacji Monarchistów Polskich nieustraszonego trwania i ćwiczenia się w tej cnocie.

Dr hab. Jacek Bartyzel

Prezes Klubu Konserwatywnego w Łodzi

Członek honorowy Organizacji Monarchistów Polskich

Łódź, 11 listopada A.D. 2008
Podforum: Polityka · Wyświetlono 193

  Wysłany: Sro 21 Cze, 2006 17:07
CYTAT
W tym przypadku nalezałoby zaprosić szefów wszelkiej maści nośników informacji i ich zapytać, co ich tak zaintrygowało w osobach kilku zagranicznych zboczeńców i ich politycznych popychaczy, że tego pożałowania godnego "pochodu" zrobili wiadomość dnia.


Bo starannie wypełniają powierzone im zadanie....

.....Sojusz Giełdy i Telewizora
To polowanie z nagonką ma swój znamienny kontekst, nawet podwójny. Od miesięcy trwa u nas niemilknący lament - "wycie Ubekistanu", jak z właściwą sobie celnością ujął to red. Józef Darski - z powodu śmiertelnego jakoby zagrożenia dla wolności słowa i wolności mediów od czasu dojścia do władzy PiS-wskiej centroprawicy. Druga okoliczność, symboliczna skądinąd, to nagłe objawienie przez wiadomą gazetę gnostyckiej ewangelii sekty kainitów, rehabilitującej Judasza. Darujmy sobie w tym momencie zasadniczą dyskusję z liberalnym mitem nieograniczonej wolności słowa, którą tylu papieży nazywało słusznie szaloną i niedorzeczną. Wystarczy przywołać mądrą konstatację Mikołaja Gómeza Dávili, iż demokrata domaga się wolności zawsze wtedy, kiedy usiłuje się zabronić mu jakiejś niegodziwości. Rzecz jednak dzisiaj w tym, że ten tak doskonale zorkiestrowany, jednobrzmiący chór potępień i wołań o zamknięcie ust jednemu z nielicznych naprawdę wolnych duchów polskiej myśli politycznej, śpiewany, a raczej rżany unisono i gremialnie przez niezależne media, to nic innego, jak szydercza kpina z wolności słowa - wolności prawdy.
W ten oto sposób "sprawa Michalkiewicza" uchyliła niechcący zasłonę Izydy skrywającą sanktuarium "wolnych" mediów, w którym króluje Bestia. Tak, Bestia w dokładnym tego słowa znaczeniu, ta apokaliptyczna, ohydna maciora, której złowrogą, niszczycielską rolę w przejmujący sposób opisał w swojej genialnej, proroczej powieści Obóz świętych, Jan Raspail. To ta Bestia panuje nad wszystkimi masowymi mediami, a przygniatająca - dosłownie - większość dziennikarzy stanowi jej świadome swego zaprzedania sługi. Nie tylko dziennikarzy: przede wszystkim plutokracji, której własnością są te media, oraz całej demoliberalnej klasy polityczno-medialnej. Tworzą one razem sojusz Giełdy i Telewizora, będący szatańską parodią sojuszu Tronu i Ołtarza, który przez wieki budował najwspanialszą w dziejach cywilizację - chrześcijańskiego Zachodu. Bestia nienawidzi tej cywilizacji i próbuje zniszczyć każdy odcisk jaki, mimo wszystko, po tylu rewolucjach podżeganych przez Bestię, pozostał jeszcze na jej ruinach.

Oskarżam kolaborantów Bestii
Ale zło - jak uczył zawsze Kościół w swym nieomylnym nauczaniu i tylu Jego Doktorów, od św. Augustyna począwszy - realnie nie istnieje, "jest" ontologicznym minusem, "jest" tylko przeczeniem, negacją Prawdy, Dobra i Piękna. Cała potęga Bestii, która może przerażać i faktycznie tylu już doprowadziła do duchowego zwątpienia i kapitulacji, opiera się wyłącznie na naszej ludzkiej słabości, lenistwie, niewierze i niewierności, na zmierzchu odwagi, by przywołać słynną frazę Aleksandra Sołżenicyna. Bestia karmi się naszą zdradą, lecz zawsze musi się cofnąć, gdy napotka zwyczajną odmowę poddania się, proste nie - negację negacji, która jest afirmacją Bytu. To proste prawidło sprawia, że dzisiaj przychodzą po tych, których palec naganiaczy Bestii wskaże jako antysemitów, rasistów czy faszystów; jutro przyjdą po homofobów; pojutrze po fundamentalistów religijnych, i tak nie pozostanie już nikt, kto by śmiał odmówić zapalenia kadzidła przed ołtarzem Bestii.
Dlatego właśnie dzisiaj ja, zwykły i grzeszny, jak każdy człowiek, lecz taki, który nigdy dotąd - nie dzięki własnej zasłudze, lecz tylko dzięki Bożej łasce - nie zaprzestał stawać jedynie po stronie tego, co bliżej Bytu, oskarżam kolaborantów Bestii:
- oskarżam medialne kurtyzany Bestii, które w swoich opiniach opublikowanych, kłamliwie prezentowanych jako opinia publiczna, zawsze szczują przeciwko sprawom i ludziom szlachetnym, i zawsze znajdują usprawiedliwienie, a często wręcz pochwalają wszelką niegodziwość i deprawację;
- oskarżam bojaźliwych polityków, deklarujących swoją prawicowość czy konserwatyzm, lecz natychmiast, gdy tylko uda im się znaleźć w establishmencie, przejmujących frazeologię demoliberalnego bełkotu, a o kontrrewolucji i tradycjonalizmie mówiących co najwyżej szeptem w kółku przyjaciół;
- oskarżam niegodnych kapłanów Kościoła, modernistycznych i postępowych labusiów, przesiadujących w Telewizorze i skwapliwie dających swoje imprimatur dla każdej bredni i każdej herezji "księżyków modnych", gotowych uznawać za grzech zmistyfikowany antysemityzm czy nietolerancję, a rozgrzeszać z góry za antykatolicyzm lub dopatrywać się w bluźnierstwie "twórczej inspiracji".
........
Jacek Bartyzel"
· Wypowiedzi: 52 · Wyświetlono 13034


Strona 1 z 3123